”- Słuchaj, skąd ci się wzięły te Czechy? - spytałem.
- A sama nie wiem. Zawsze mnie ciągnęło na wschód.
- Uważasz, że Czechy to wschód? - spojrzałem na nią ze zdumieniem.
W życiu nie słyszałem czegoś równie głupiego.
- No pewnie.
- Jakim cudem? Co ty widzisz wschodniego w Czechach? Gdybyś powiedziała tu komukolwiek, że Czechy to wschodni kraj…
Cytat z “Praskich łowów” Kaczorowskiego. To jak? Wschód, zachód, czy może coś po środku? :)